81-812 Sopot
ul. Obodrzyców 18
„Nie wolno", „przestań", „nie teraz" – te słowa towarzyszą nam codziennie w kontakcie z małym dzieckiem. Granice są dziecku absolutnie potrzebne – dają poczucie bezpieczeństwa i uczą, że świat ma swoje zasady. Pytanie nie brzmi więc „czy stawiać granice", tylko „jak je stawiać, żeby chroniły relację, a nie ją niszczyły".
Twardo i ciepło jednocześnie
W Pozytywnej Dyscyplinie mówi się o łączeniu stanowczości z życzliwością. Granica może – i powinna – być jasna, ale nie musi być podana z pozycji władzy czy złości. Zamiast: „Bo ja tak powiedziałam!", możemy powiedzieć: „Widzę, że bardzo chcesz jeszcze poskakać na kanapie. Kanapa jest do siedzenia – możesz poskakać na dywanie albo w ogrodzie".
Nazwij uczucie, zanim wypowiesz zasadę
Dziecko, które słyszy najpierw „widzę, że jesteś zły/zaciekawiony/podekscytowany", czuje się zrozumiane, zanim usłyszy odmowę. To nie jest trik, żeby „przekupić" dziecko zgodą – to uczciwe uznanie, że jego uczucie jest prawdziwe, nawet jeśli zachowanie musi się zmienić. W duchu Porozumienia bez Przemocy: obserwacja + uczucie + potrzeba + jasna prośba/granica.
Mów, na co się zgadzasz, a nie tylko czego zabraniasz
„Nie biegaj!" trudniej wykonać niż „W środku chodzimy, na dworze możesz biegać ile chcesz". Mały mózg lepiej radzi sobie z konkretną instrukcją niż z zakazem.
Granica nie wymaga kary ani przekonywania
Czasem wystarczy spokojne, kilkukrotne powtórzenie i fizyczne towarzyszenie dziecku (np. delikatne odprowadzenie od półki ze szkłem), bez moralizowania. Dziecko uczy się granic przez doświadczenie i spójność dorosłego, a nie przez długie tłumaczenia czy wstyd.
Co, jeśli dziecko mimo wszystko protestuje?
To normalne i zdrowe, że dziecko nie zgadza się z granicą – protest nie oznacza, że postawiliśmy ją źle. Nasza rola nie polega na tym, by dziecko „zgodziło się" z zasadą w danej chwili, tylko żeby doświadczyło jej jako stałej i bezpiecznej. Możemy wtedy powiedzieć: „Widzę, że się nie zgadzasz. Rozumiem. Zasada jednak zostaje" – i spokojnie przy niej trwać, bez tłumaczenia się w nieskończoność i bez wycofywania się pod wpływem płaczu.
Scenka z życia żłobka
Dwuletnia Zosia próbuje wyjść z sali bez butów na mróz. Zamiast „Nie wolno, ubieraj buty!", opiekunka kuca i mówi: „Bardzo chcesz już iść na dwór! Na zewnątrz jest zimno, więc najpierw buty – pomogę ci je założyć". Zosia wciąż protestuje, ale opiekunka zostaje przy niej, spokojnie podtrzymując granicę, aż dziewczynka pozwala na założenie butów.
Częste pytania rodziców
Czy stawianie granic w ten sposób nie trwa zbyt długo? Na początku bywa wolniej niż krzyk czy „bo tak", ale w dłuższej perspektywie dziecko szybciej przyjmuje granicę, gdy czuje się przy niej zrozumiane, a nie zawstydzone.
Co, jeśli w emocjach sama/sam podniosę głos? To ludzkie i się zdarza. Warto wtedy wrócić do dziecka po chwili: „Podniosłam głos, przepraszam. Nadal obowiązuje nas ta zasada". To pokazuje dziecku, że błędy można naprawiać.
Przykłady komunikatów
| Komunikaty zniechęcające | Komunikaty zachęcające |
| „Nie wolno!" |
„Klocki są do budowania, a nie do rzucania – możesz rzucać piłką" |
| „Bo ja tak mówię" |
„To jest nasza zasada, bo dbamy o bezpieczeństwo wszystkich" |
|
„Ile razy mam powtarzać?!" |
„Widzę, że trudno ci przestać. Pomogę ci" |
| „Nie biegaj!" | „W środku chodzimy, na dworze możesz biegać" |
| „Masz zaraz przestać!" | „Rozumiem, że chcesz jeszcze się bawić. Czas na sprzątanie" |
| „Nie dotykaj, bo się zepsuje" |
„To jest kruche, dotykamy delikatnie – pokażę ci jak" |
Do zapamiętania: granica stawiana z szacunkiem brzmi: „Rozumiem cię i jednocześnie to jest zasada". Nie „albo ja, albo ty".
“Za każdym razem, gdy na świat przychodzi dziecko, świat jest tworzony od nowa”






81-812 Sopot
ul. Obodrzyców 18